Kiedy czyta się nieliczne…
Kolej / 2 sierpnia 2019

Kiedy czyta się nieliczne relacje z podróży kolejami albańskimi to jedyne o czym człowiek myśli to wizja „aby rzucić to wszystko i pojechać do Albanii”. Pociągi mknące z prędkością 20 km/h będące pod ciągłym „ostrzałem” kamieniami przez bawiące się w ten sposób dzieci i przestarzałe wagony z powybijanymi szybami, w których co najmniej raz na miesiąc wymienia się okna ze względu na wspomniany wandalizm. Mekka dla każdego, kto lubi być na tropie wszystkiego co niecodzienne. I właśnie ta myśl przyprowadziła mnie drogą autostopowo – kolejową na dworzec główny w Szkodrze. Niezbyt zachwycili się na mój widok kolejarze oraz funkcjonariusze Policia Hekurohurde, którym przerwałem grę w karty. Czyżby potencjalny pasażer był dla na nich ogromnym problemem? Próba rozmowy kończy się na machaniu rękoma, które rozumiem jako znak żebym czekał. Po chwili zza drzwi wychodzi dumnie ubrany dyżurny ruchu, który co więcej mówi zarówno po angielsku i rosyjsku. – Czekasz na pociąg? Nie wiem czy on pojedzie. Za mało ludzi jest – mówi wskazując na pusty peron. Jak to? Tyle przejechanych kilometrów, tyle dni w podróży tylko po to aby dowiedzieć się, że pociąg do Tirany w dniu dzisiejszym nie pojedzie? – Ile ludzi musi się zebrać, żeby pociąg jednak pojechał? –…

Czy w tym kraju musi dojść do…
Kolej / 2 sierpnia 2019

Czy w tym kraju musi dojść do tragedii aby w końcu ktoś się tym zainteresował? Rogatki żyją własnym życiem. Trwa przebudowa linii kolejowej nr 7. Remonty remonty i jeszcze raz remonty. Średnio raz w tygodniu jest sytuacja że rogatki spadają na przejeżdżające auto „od tak” bez sygnalizacji gdy żaden pociąg nie jedzie, tym samym uszkadzają auta. Natomiast gdy jest faktyczna potrzeba aby zamknąć przejazd, to jest on otwarty w najlepsze. Na zdjęciu przejazd w miejscowości Łaskarzew, w miejscowości Ruda Talubska te same cyrki. pokaż spoiler #kolej #pociagi #pkp #kolejemazowieckie #polskiedrogi #wypadek